Nationale Nederlanden

5 ważnych rzeczy, o których nie pamiętamy w natłoku obowiązków

Za najważniejszą wartość w życiu uznajemy zdrowie oraz rodzinę, które w tej hierarchii znacznie wyprzedzają pieniądze i karierę zawodową. Paradoksalnie jednak w natłoku codziennych obowiązków, żyjąc w dużym stresie i skupiając się na pracy zapominamy i zaniedbujemy to, co jest dla nas najważniejsze. Czy to pamięć płata nam figle?

Wybitny amerykański psycholog Daniel Schacter, badający psychologiczne i biologiczne aspekty pamięci oraz niepamięci, postawił tezę, że zapominamy o tym, co obiektywnie powinno być dla nas ważne, a pamiętamy kwestie, którymi nie powinniśmy zaprzątać sobie głowy. O czym jednak warto pamiętać, nawet jeżeli nasz dzień jest wypełniony od świtu do nocy kolejnymi projektami zawodowymi i codziennymi obowiązkami?

O badaniach profilaktycznych

Skoro zdrowie jest dla nas najważniejszą wartością, to jednym z najbardziej skutecznych sposobów dbania o nie, oprócz aktywności fizycznej i zbilansowanej diety, są regularnie przeprowadzane badania profilaktyczne. Pozwalają one na wczesne wykrycie poważnych chorób, w tym raka i dają większe szanse na ich wyleczenie. Lekarze zalecają, by podstawowe badania profilaktyczne, bez względu na wiek, wykonywać raz w roku. Przed czterdziestym rokiem życia ważne jest badanie krwi i morfologia, pomiar ciśnienia, ogólne badanie moczu, cytologia, USG piersi u kobiet, a u mężczyzn samobadanie jąder. Później trzeba do tego dodać pomiar stężenia cholesterolu, RTG płuc, USG jamy brzusznej, mammografię oraz badanie przesiewowe w kierunku raka jelita. Jednak nawet jeżeli nie uda się nam uchronić przed chorobą, można przygotować się na skuteczną walkę z nią. W związku z tym, że leczenie bywa kosztowne, warto pamiętać także o odpowiednim wsparciu finansowym.

O relacjach z bliskimi

Człowiek jest istotną stadną, a bliskość jest nam niezbędna do życia. Nie zawsze jednak potrafimy skutecznie dbać o ważne dla nas relacje. Nie na darmo mówi się, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Nowe znajomości wydają nam się ekscytujące, ale nie zawsze prowadzą do nawiązania długotrwałych więzi. Rodzina i najbliżsi przyjaciele są wartością, którą trudno przeceniać. Jednak jednocześnie na co dzień nie pamiętamy o tym, jak są dla nas ważni. Prawie dwie trzecie Polaków nie pamięta, by oddzwonić do kogoś, kto próbował się z nimi skontaktować, a połowa zapomina o złożeniu życzeń swoim najbliższym z okazji ich urodzin. Rodzinne relacje często wymagają nie lada cierpliwości, pójścia na kompromis, czasem też wysiłku i starań. Ale warto, bo więzy łączące rodzinę należą do najsilniejszych czynników mających wpływ na to, kim tak naprawdę jesteśmy. Jeśli nam to pomoże, wpiszmy w kalendarz czas przeznaczony na pielęgnowanie kontaktów z ludźmi, na których nam zależy i którym zależy na nas.

O przyszłości

– Choć dane pokazują, że oszczędności Polaków rosną, to wciąż zdecydowana większość społeczeństwa nie ma zwyczaju, możliwości lub wyrobionego nawyku, by odkładać pieniądze na tzw. „czarną godzinę”. Tymczasem taka poduszka finansowego bezpieczeństwa zabezpieczy nas na wypadek nieplanowanych wydarzeń, takich jak utrata pracy czy choroba, która wymagać będzie długotrwałego i kosztownego leczenia. Poduszkę tę buduje się poprzez regularne oszczędzanie. Odkładanie nawet niewielkich kwot pozwala wyrabiać nawyk oszczędzania i w dłuższej perspektywie czasowej pomoże zbudować zabezpieczenie dopasowane do indywidualnych potrzeb. Dobrym sposobem są także ubezpieczenia, dające gwarancję wsparcia finansowego w różnych sytuacjach życiowych, takich jak wypadek, ciężka choroba, pobyt w szpitalu czy operacja. Stabilna sytuacja finansowa daje większy komfort psychiczny i pewniejszą postawę w walce z chorobą – zarówno choremu, jak i jego bliskim. Do ubezpieczenia można przystąpić także w miejscu pracy. Co ciekawe, według badań  Nationale-Nederlanden  ponad 60 proc. Polaków wskazuje właśnie ubezpieczenie grupowe jako wartościowy benefit od pracodawcy. Takie zabezpieczenie jest ważne zarówno dla osób samotnych, jak i posiadających rodziny.

O marzeniach

Bronnie Ware, australijska pielęgniarka, która przez wiele lat opiekowała się poważnie chorymi osobami, swoje przeżycia spisała w książce „Czego najbardziej żałują umierający”. Okazuje się, że pacjenci żałowali przede wszystkim tego, że nie mieli więcej odwagi, by żyć zgodnie ze sobą, a nie z oczekiwaniami innych ludzi. Większość osób na łożu śmierci nie spełniła choćby połowy swoich marzeń. Dlaczego? Ze strachu przed zmianą, przed innymi, z własnej niemocy. Za to żadne z nich nie żałowało, że nie miało więcej pieniędzy lub nie zrobiło większej kariery. Co więcej, często osoby będące w terminalnym stadium choroby, żałowały, że tak dużo pracowały, a przez to przegapiły dzieciństwo swoich dzieci i nie miały czasu na realizację pasji. Spełnianie marzeń nie jest proste ani tym bardziej szybkie, ale warto zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Jeżeli sami nie będziemy pamiętać o naszych marzeniach, to nikt inny nam o nich nie przypomni.

O sobie

Praca, problemy i codzienne obowiązki sprawiają, że na liście życiowych priorytetów, o których należy pamiętać, my sami spadamy na sam jej koniec. Dotyczy to szczególnie kobiet, które zwykle nie pozwalają sobie na zdrowy egoizm. Tymczasem, jakby banalnie to nie brzmiało, nikt z nas nie będzie żyć wiecznie. Znajdźmy więc czas, by robić, to co sprawia nam przyjemność, pozwala się rozwijać, być szczęśliwym. W ciągu dnia wygospodarujmy choćby kwadrans dla siebie i swoich myśli. Ważne jest też rozwijanie zainteresowań i swoich pasji, które pozwolą nam oderwać się od zmartwień i problemów. Jednak być może najważniejszy nawyk, który warto praktykować, to pozytywne nastawienie do życia. Pogoda ducha zwiększa poczucie bycia szczęśliwym. Bądźmy dla siebie dobrzy i traktujmy się tak, jakbyśmy chcieli być traktowani przez innych.

Leave a Reply